Lęk i upadanie w kontekście startupów – TEDx

Bardzo ciekawa wypowiedź Michała Wroczyńskiego na temat lęku przed upadaniem naszych idei, a także o różnicach warunków pracy w Dolinie Krzemowej i Polsce. A jak jest u Was ze strachem?

5 Comments

  • 03/27/2012 - 15:43 | Permalink

    W Polsce upadek oznacza utratę znajomych, przyjaciół, rodziny i nędzę do końca życia bo u nas długi się nie przedawniają, za to makabrycznie kumulują i jeszcze… przechodzą na nieopatrznych spadkobierców :)

    Gadanie więc farmazonów rodem z USA śmieszy mnie bezgranicznie.

    W POLSCE NIE MOŻNA ZAKŁADAĆ FIRM !!!!!!! Chyba, że chce się zostać nędzarzem.

    Ten rektor z uniwerku musi być naprawdę bystry bo zauważył to od razu, więc dziwię się, że ktokolwiek jeszcze tak niedobrze życzy innym ludziom i zachęca ich do zakładania firm i – O BOŻE! – upadania!
    Szaleństwo czy zbrodnia ?

    • admin
      03/27/2012 - 18:11 | Permalink

      Co to znaczy, że w Polsce nie można zakładać firm? Jesteś strasznie negatywnie nastawiony do prowadzenia biznesu. Zakładając działalność musisz wiedzieć z czym to się je. Jeśli jesteś młody to oczywiście nie masz doświadczenia i próbujesz. Ale gdyby nie było firm to gdzie pracować? Żeby pójść na etat musisz się zatrudnić w firmie, która istnieje. Jeśli chcesz działać samodzielnie możesz funkcjonować w szarej strefie, ale w pewnym momencie będziesz musiał wystawić fakturę, bez której potencjalny klient nie będzie chciał zamówić u Ciebie dzieła. Są oczywiście inne wyjścia ale czy dobre i wygodne?
      Własna firma to ciężki kawałek chleba ale albo się na to decydujesz świadomie albo nie. Niektórym się udaje a słabi odpadają.

      • 03/27/2012 - 20:38 | Permalink

        Nie ma żadnego znaczenia czy jesteś mocny czy słaby, czy geniusz we wszystkich dziedzinach czy głupiec. Liczy się tylko WYBITNE szczęście i… układy.

        Mój kolega nie wiązał sznurówek bo mówił, że wie jak chodzić żeby sobie nie przydeptać i się nie przewrócić. I faktycznie ON wiedział. Ale ja już nie i kiedyś mu przydeptałem a on się wyłożył jak długi.
        Czuj analogię do interesów – przydepną Ci sznurówkę chciwi wspólnicy albo nieuczciwi kontrahenci, albo… wydarzy się jedna z tysięcy rzeczy na które nie masz wpływu. I będzie po Twoim biznesie i… po Tobie. Od razu do gardła rzucą Ci się US, ZUS, komornicy, banki, wierzyciele i NIGDY z tego nie wyjdziesz.
        To nie USA, że możesz sobie ogłosić bankructwo i po 5 latach być dziewicą.
        To nie USA, że szanuje się przedsiębiorców – w POLSCE przedsiębiorca to najpodlejszy gatunek człowieka, a upadły przedsiębiorca to obiekt największych drwin, kpin, wyśmiewania i osoba do szmacenia. Nikt przy nim nie zostaje, nawet rodzina musi uciekać jeśli chce PRZEŻYĆ.

        I nie mów, że Ci młodzi co dzisiaj zakładają firmy – nie daj boże jeszcze na siebie! – o tym wiedzą. Nic nie wiedzą. Patrzą na realia amerykańskie i nie mają świadomości, że zostaną NĘDZARZAMI. Nawet nie biedakami z zasiłkiem. Będą nikim. Zerem.

  • admin
    03/27/2012 - 21:38 | Permalink

    Napisz proszę jaką masz pracę..

  • takitam
    04/11/2012 - 10:11 | Permalink

    W Polsce przedsiębiorców rzeczywiście traktuje się jak bydło, ale to rodzi tylko siłę. Pamiętajcie, nie ma co się obrażać na to, że głupiec nazywa nas idiotą :) Polska właściwie na chwilę obecną “trzyma się” tylko dzięki ludziom przedsiębiorczym.

    Te kłody pod nogi sprawiają, że jak już eksportujemy biznes poza Polskę, to okazuje się, że jesteśmy naprawdę mocni. Wiem z doświadczenia.

  • Leave a Reply to Arnold Buzdygan Cancel reply

    Your email address will not be published. Required fields are marked *

    *

    You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>